“Księgi Jakubowe”, 2015, Olga Tokarczuk

Jeszcze w Lipcu 2016 roku, napisałem, że kupiłem tę książkę. Ale aż w Czerwcu 2017 skończyłem czytanie, i pomyślałem napisać recenzję o tej książce. W ciągu czytania, robiłem sobie notatki, cytaty, badał historycznie fakty, i w Lipcu 2017, zacząłem pisać ten artykuł 🙂 A już Październik 🙂

Ale, przede wszystkim – nie jestem obywatelem Polski, tylko mieszkam w Krakowie już 2 lata. Ten mój artykuł nie ma jakiegokolwiek literackiego czy historycznego sensu. Dla tego ostrzegam czytujących, że ja, czytając książkę, miałem na myśli tylko dwie rzeczy:

  1. chciałem praktykować w polskim języku, nabrać więcej polskich słów.
  2. chciałem poznać więcej o historii wczesnej Polski, Ukrainy, Białorusi i Czechii, ponieważ zajmuję się genealogicznymi poszukiwaniami, a także genetycznymi badaniami – mój blog (po angielsku). No i ta książka jak jeszcze jedno źródło.

Żeby też było jasno, pisząc ten artykuł, ja nie mam myśli o antysemityzm czy rasizm, a tylko ciekawe mnie fakty historyczne, prawdziwa informacja, polski język i nic więcej. Chociaż, szczerze mówiąc, temat jest bardzo skomplikowany, i ja, będąc Ukraińcem, wiem wielu ludzi, które mają różne i kardynalne opinie.

Jak zapoznałem się z istnieniem tej książki

Kiedyś po raz kolejny, miałem dyskusję o genetycznym pochodzeniu (2015/2016), i wtedy temat był o żydowskich korzeniach, które nie wiem jak, ale mam ~1-2% (tutaj szczegóły). I Eryk Jan Grzeszkowiak napisał że ta część żydowskich ludzi mogły być Frankiści.

A lot of Jewish converts (from Judaism to Catholicism) were treated as nobles due to the law that granted them a nobility status – this can be an important clue. Very often their names clearly indicated the Jewish past (e.g. Nawrocki from the Polish verb nawracać – to convert, Majewski – if the conversion happened in May, Dobrowolski – dobra wola, good will, etc.). Not all of these converts were Frank’s followers, some of them converted in the 17th century. In some cases, an Ashkenazi admixture can come from informal unions (some Jewish households hired Christian maids).

Tutaj jego artykuł – “Czy mam żydowskie pochodzenie? DNA Żydów aszkenazyjskich” z więcej szczegółów.

Potem zacząłem czytać Wikipedię, o tych Frankistach.

No i jak wynik Internet poszukiwań, znalazłem fabularny film “Daas” (2011). Informacje przeczytałem z tej strony.

Ta historia rzeczywiście jest ciekawa i aż dziwne, że dopiero od niedawna pojawia się jakoś szerzej w przestrzeni medialnej. Zanim więc uda się przeczytać nową powieść  Olgi Tokarczuk, warto obejrzeć Daas, w którym również pojawia się temat dziwnego guru, mistyka Jakuba Franka, który przyciągał do siebie ludzi zarówno biednych, jak i budził ciekawość bogatych. Niby nie on jest głównym bohaterem, ale działania innych ludzi wciąż się wokół niego obracają. 

Daas [IMDB]

Into 18th century Poland new “messiah” arrives from Turkey. He promises eternal life on earth to everyone who joins him. 25 years later he is in Vienna. 2 men, each of them on their own and driven by different reasons try to solve the secret of this “messiah”.

Zwiastun

Film opowiada o ostatnim okresie życia Jakuba Franka, który w II połowie XVIII wieku przybył do Polski i ogłosił się Mesjaszem. Wykorzystując apokaliptyczne nastroje społeczności żydowskiej oraz części hierarchii kościelnej spowodował konwersję na katolicyzm kilkuset swoich wyznawców.

Cały film znalazłem na torrentach.

Już po oglądaniu filmu, myślałem o książce. I akurat w lipcu 2016-go, kupiłem i zacząłem czytać. No i postanowiłem sobie, że chcę wiedzieć więcej o tej historii. Ponieważ Podollya to jest kraj Ukraiński, a ja jestem z Pokuttia, co  jest sąsiednim krajem w teraźniejszej Ukrainie.

 

O książce jako o książce

Bardzo ciekawą jest, bo nie widziałem jeszcze takiej metody. Jeżeli zwykły metoda czytania dla Europejczyka jest z lewa na prawo, to i numery stron w książce także samo. To tutaj, każda strona książki ma swój numer, ale początkowy numer jest maksymalny – 906. Czyli, czytasz z lewa na prawo, ale numery stron zmieszają się. Taki hebrajski metod, dobrze pokazuje specyficzną atmosferę książki. Na ile pamiętam, to nie widziałem tego kiedy oglądałem książkę w Empiku.

 

Książka ma VII głównych działów – rzeczywiście o siedmiu różnych książkach, które podzielone jeszcze na działy, no i ogólnie jest 31 odcinków. Łatwe wtedy czytać, bo każda część ma jakiś początek i jakiś logiczny koniec.

 

 

I jeszcze jeden bardzo ciekawy i wygodny punk – każda strona książki, w prawym dolnym miejscu, gdzie zakończy się główny tekst, ma słowo albo dwa, co będzie w następnej stronie.

z lewa naprawo, prawa strona #669 ma ostatni tekst/zdanie “ze strunami, po których przeciągają“… i szarym kolorem słowo “smyczkiem“. A następna strona pod numerem #667-#666 (tak – z lewa na prawo) ma szarym kolorem tekst z poprzedniej strony “przeciągają” i już przedłużenie tekstu: “smyczkiem. Jeden z nich ćwiczy…

 

Taka mała detal, ale jest to naprawdę wygodny mechanizm do czytania tekstu.

O książce w Internecie

Tutaj [lubimyczytac.pl] krotki opis książki i cena.

Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą w listach.

Nieco później, także na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd – Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność żydowską. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca już niebawem ma wokół siebie krąg oddanych sobie uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.

Księgi Jakubowe to nie tylko powieść o przeszłości. Można ją czytać również jako refleksyjne, momentami mistyczne dzieło o samej historii, jej zakrętach i trybach, które decydują o losach całych narodów. To właśnie w połowie XVIII wieku, u progu Oświecenia i przed rozbiorami, wybitna pisarka poszukuje odpowiedzi na pytania o dzisiejszy kształt naszej części Europy.

Tutaj [jhi.pl]  można przeczytać krótko o co chodzi w książce, o postaci “Frank Jakub Lejbowicz”.

(1726 Korolówka – 1791 Offenbach) – ostatni wielki przywódca ruchu mesjańskiego, zainaugurowanego przez Sabataja Cwi. W 1727 ojciec F. został oskarżony o herezję sabataistyczną i rodzina musiała opuścić Rzeczpospolitą. Przeniosła się najpierw na Bukowinę, a później na Wołoszczyznę. W 1750 F. zaczął studiować kabałę w Smyrnie u kryptosabatajczyka, rabiego Issachara z Podhajec. W 1752 w Nikopolu n. Dunajem ożenił się z Chaną, córką wybitnego uczonego i sabatajczyka, Jehudy Lewiego Towy. Kilka miesięcy później wyruszył do Salonik, by poznać u tamtejszych donmeńczyków doktrynę Baruchji Ruso. W 1754 w Salonikach otworzył własną szkołę. Jego ambicje mesjanistyczne doprowadziły do konfliktu z konwertytami. F. musiał opuścić Saloniki i przenieść się do Smyrny. Tam w 1755 przybyli do niego wysłannicy podolskich sabatajczyków, Nachman z Buska i Elisza Szor z Rohatyna, którzy przekonali go do idei mesjanistycznej misji w Polsce.

Tutaj [mgzn.pl] można przeczytać o innej opinii o książce.

Inne recenzji

Jeszcze w trakcie przygotowania, znalazłem inny artykuł recenzje z cytatami –  Cytaty z „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk , ale specjalnie nie czytał wszystko :). Chciałem zobaczyć później, czy są jakieś cytaty o tym samym tekście. No i tylko 4 cytaty widzimy z autorką tak samo ciekawymi. Chociaż są inny fajne cytaty, które podobają się mnie z tego artykułu Alxendry, ale nie dodawałem ich sobie tutaj.

 

Moje geograficzno-literacko-historyczne spojrzenie

Czytając, zawsze myślałem w takich kierunkach:

  1. Lokacja, miejscowość, wsi, miasta, państwa, czyli geografia.
  2. Co jest rzeczywistość a co wyobrażaną sytuacją, czyli co jest historia a co jest domysł autorki, co jest prawdziwą religią i wyimaginowany myślami.
  3. Nazwiska, słynne imiona, postaci szlachecki, herbarzy, historyczne spojrzenie na ich działalność i istnienie w ogóle.

Geografia

Stworzyłem takę mapkę ze wszystkimi lokacjami i z komentarzami o kim chodzi w książce, no i szczególnie interesuje mi zakres między Polską a Ukrainą.

Tutaj link na całe mapę, jest udostępniona przez “Public”:

 

Cytując

W ciągu czytania, robiłem sobie cytaty, tych miejsc we książce, które ciekawe dla mnie historycznie, czy literacki czy na temat żydowsko-polsko-ukrainskich relacyj.

Chmielowski: Oto i Rohatyn… Wokół rynku tkwią jak grzyby małe domy a w każdym jakiś interes. Krawiec, powroźnik, kuśnierz, wszyscy Żydzi, a obok piekarz o nazwisku Bochenek …

Chmielowski: Więc może da się porozumieć za pomocą książek czy to właśnie nie jest jedyna możliwa droga? Gdyby ludzie czytali te same książki, żyliby w tym samym świecie, tymczasem żyją w innych, jak ci Chińczycy, o których pisał Kircher.

I w tam tym miejscu, Benedykt Joachim Chmielowski herbu Nałęcz (ur. 20 marca 1700 w Łucku, zm. 7 kwietnia 1763 w Firlejowie) wspomina swoje “Nowe Ateny” i o myślach o wieże Babel. Nie wiedziałem o tym, ale rzeczywiste to jest ciekawy tryb myślenia – kiedy człowiek nie tylko wierzy w coś, a racjonalnie o tym gada, jak naukowiec:

“model illustrates Kircher’s proof that Nimrod’s ambition was intrinsically flawed: in order to reach the nearest heavenly body; the Moon, the tower would have to be 178,672 miles high, comprised of over three million tons of matter. The uneven distribution of the Earth’s mass would tip the balance of the planet and move it from its position at the center of the universe, resulting in a cataclysmic disruption in the order of nature.”

Tutaj więcej:

 

Elżbieta Drużbacka: Niby to jest jedno królestwo, ta sama Rzeczpospolita, ale tutaj jakaś zupełnie inna niż w Wielkopolsce, z której pochodzi…

Aszer ben Lewi (Rubin): Prawdziwa mądrość to sztuka łączenia wszystkiego ze wszystkim, wtedy wyłania się właściwy kształt rzeczy.

… ten, kto będzie to czytał, musi wiedzieć, kim jest ten, kto pisał.

Nachman Samuel ben Levi (chr. Piotr Jakubowski), wspomina 1721 rok i o tym, jak żydzi wtedy żyli w Busku (Буськ): … Miasto należało od zawsze do króla, nie do panów, dlatego dobrze nam się tu żyło; pewnie też dlatego ciągle było niszczone, a to przez Kozaków , a to przez Turków… Patrzyliśmy na okolicznych chłopów, tych rusińskich i tych polskich – którzy od świtu przygięci do ziemi, prostowali plecy dopiero pod wieczór, gdy siadali na ławeczkach przed domem – z poczuciem pewnej wyższości: lepiej już było być Żydem nie chłopem…

… Mesjasz musi zostać odrzucony przez swoich i obcych, tak mówi proroctwo.

… Mesjasz to przecież ten, na którego wiecznie czeka. Każdy, który przyszedł, jest Mesjaszem fałszywym. Mesjasz więc to ktoś taki, kto nigdy nie przychodzi. Na tym to polega…

 

Moje: No to jaki sense Mesjasza, kiedy wszyscy wiedzą, że potem ten będzie odrzucony? Dla czego takie głupie proroctwo? Jak jakaś gra? Czy mistyczne kłamstwo ludziom? Czytając o żydowskich myślach o Mesjaszu, nie mogę zrozumieć. Wygląda tak, że wierzą, że przyjdzie i uratuje wszystkich żydów od nędzy życia. I to tak brzmi, że tylko żydzi żyją tak źle. Czemu oni tak wierzą w kogoś, że ktoś przyjdzie na pomoc, a im samym uratować się to tak ciężko. Ja to na to patrzę, jak na coś melancholijne, jak coś zbyt romantyczne, pesymistyczne, aż tak, że cały naród ma chodzić pa planecie, i ciągle szukać obiecane ziemi. Ja osobiście wiem bardzo mało o historii żydów, i mogę mylić w czymś, ale mam odczucie, że coś tam nie tak. Czy to jest stara, niezapomniana obraza za te wydarzenia w Egipcie? Czy może to jeszcze od Noja, kiedy Bóg potopił wielu ludzi, a potem oni musieli szukać nowe ziemi?

z 24 części: … Mesjasz to jest coś więcej niż postać i osoba, to jest coś, co płynie we krwi, mieszka w oddechu, to najdroższa i najcenniejsza ludzka myśl, że istnieje ratunek.

Ale dla czego, ludzi tak ciągle chcą ratunku tam, gdzieś w przyszłości? Dla czego tak polega ludziom ta nadzieja no to, że będzie uratowany? Jak wytłumaczyć takie zachowanie ludzi? Jak oczywisty wynik, w chrześcijaństwie taka metoda też istnieje – ostatni sądny dzień, i potem co? Znowu potop? Znowu będziemy szukać nowe ziemi? No to o co chodzi? Czy tak naprawdę jest to lęk śmierci? Ciągle ne rozumieniem, bo wygląda na to, że żydzi tak romantycznie oczekują Mesjasza, ale kiedy on przychodzi to one nie dają rady – albo nie uwierzą w niego, abo zabijają jego, albo mówią że to nie prawdziwy Mesjasz.

I jeszcze z 28 części na temat Mesjasza:

Jakub/Nachman: “W Polsce jest stare podanie, iż przyjdzie ktoś obcego pochodzenia, z obcej matki, i kraj naprawi, i spod wszelkiego uciśnienia uwolni.”

 

Nachman o tym skąd w żydach tak wiele pretensyj:

Wzdychanie też było częścią rozmowy. Wielu z nich to byli prości kupcy, ale czasem przychodzili też nauczyciele z jesziwy i dodawali coś od siebie do tego codziennego rynkowego lamentu. A potem jeszcze dochodzi żale na pańskie porządki, na chłopską wrogość, która mogła zatruć życie, na ceny mąki, na pogodę, na zerwany przez powódź most i pogniłe od wielkości owoce na drzewach. Tak i ja nasiąkałem od dziecka ową wieczną pretensją do stworzenia. Coś jest nie tak, otacza nas jakieś fałsz. Coś musiało zostać przemilczane w tym, czego nas uczono w jesziwach. Na pewno zatajono przed nami jakieś fakty i dlatego nie możemy sobie świat złożyć w całość. Musi istnieć tajemnica, która wyjaśnia wszystko.

 

Nachman: … gdy miałem 16 lat, zrozumiałem, że chcę służyć jakiś dobrej sprawie i że jestem z tych, którym nigdy nie wystarczy to, co jest, ale zawsze chcą jeszcze czegoś innego.

 

Nachman: … w 1654 roku wybuchła zaraza i morowe powietrze zabrało wielu ludzi. A gdy przyszedł mróz i wymrożił te zarazę… Morze zmieniło się w lód i do Szwecji można było iść na piechotę…

Moje: Ciekawy fakt, że w tych latach, kiedy akurat Polacy mieli “Szwedski potop” a między polakami a Ukraincami byli zabójstwa kozakami, 1654 rok, także miał zarazę, i kiedy to tak naprawdę między Szwecja a Polską był lód, to teraz rozumiem, że jakiś człowiek w ciągu wojny, z miasta Lund w Szwecji mógł przyjść do Polski, i wtedy mógł nazywać się Lundzak czy już później Lundziak – czyli obywatel miasta Lund. O tym napisze więcej w swoim genealogicznym blogu LUND-IA-K.

 

Nachman: … Majer, ojciec Jenty, niełatwo dawał się porywać takim wizjom. Gdyby było tak, jak mówicie, to Mesjasz przychodziłby w każdym pokoleniu, byłby co miesiąc to tut, to tam. Rodził byś się po każdym tumulcie i po każdej wojnie. Interweniowałby po każdym nieszczęściu.

 

Matka Jenty: … Co to za sztuka czytać z ksiąg napisanych przez człowieka, kiedy cały świat jest księgą pisaną przez Boga…

Moje: Jenta była bardzo starą kobietą, i jej respektowali na tym samym poziomie jak innych mężczyzn rabinów. Tak rozumiem, że ona była owocem gwałtu trzech Kozaków żydowskiej dziewczyny, gdzieś w pole pod Brzeżanami w latach 1680-1700. Kiedy Jenta była trochę większą, to jej matka patrzyła na nią oczyma wilczycy, ale niczego jej nie mówiła. A jej mężu (Mejer), mówiła że córka bardzo podobna na męża. A on i nie zgadł się że to nie jest jego córka. Ta tajemnica zginęła ze zgonom matki Jenty. W książce dalej także opisuję się, jak cala wieś bała się tej matki Jenty, i myśleli że ona wiedźma. Może to była prawda, bo Kozaki mogli chcieć taką dziewczynę nie tylko jeden raz. Wiele skomplikowanych rzeczy nie pisze autorka, i czytacz musi dogadywać się osobiście. I dla tego, myślę, że fabularny film, to byłby najlepszy dodatek do książki.

 

Moje: Majer i inne widzieli piersi Szabataja Cwi i on wyglądał jak kobieta. Szabtaj przyjął islam, pod strachem śmierci, chiciaż jego myśli opowiadają taki przechód jak cecha dla zbawienia. Miedzy Szabtajem Cwi a Jakubem Frank jest podobny rzeczy: wyglądali fanie, aż tak, że im podobali się mężczyźni, młody chłopcy. I wielu opowiada się w książce. Ale skąd autorka ma taki fakty, żeby tak 100% pisać o tym? Mam odczucie, że ten temat trochy napięty, chociaż mogę się mylić, bo nie wiem wiele na ten temat. No ale to jest odkrycie dla mnie w tej książce – kiedy kupowałem, nawet nie myślałem o czym nie historycznym będę wiedział.

 

… Im dalej na południe, im słabsze jest chrześcijaństwo, im więcej słońca i im słodsze wino, i im więcej greckiego Fatum… Im bardziej zaś na północ, tym mocniej człowiek skupia się na sobie i w jakimś północnym szaleństwie (zapełnia z braku słońca) przypisuje sobie zbyt wiele.

Moje: Ta wyżej cytata spowodowała mnie myśleć, że akurat dla tego mamy problem na Bliskim Wschodzie, czyli Malej Azji, gdzie ludzi żyją ciągle przy palącym słońcu.

… Jakub, zmęczony czy pijany, zaraz idzie spać – nie sam oczywiście, bo w domach szabtajskich obowiązuje szczególna gościnność. Grzać Jakuba przychodzi młodsza córka Moszego zza cmentarza…

… po wszystkim Szlomo Szor, zgodnie ze starym prawem, wysyła do łoża Jakuba Zytlę. Ale Jakub jest tak zmęczony, że Zytla, czysta i wypachniona, przebrana odświętną koszulę, zła i zagniewana wraca do męża…

… (z 15 cz.) Tej pierwszej nocy, prawem starego zwyczaju, Chaja przychodzi do łóżka Jakuba… Jakub, zmęczony opowiadaniem, kładzie się na niej i gwałtownie w nią wchodzi, i zaraz potem opada wyczerpany.

Moje: Tymi cytatami odkryłem dla siebie szokujący zwyczaj. Najbardziej nie mogę umieścić sobie w głowie, że te kobiety, które mały mężów, też musiały i nawet chcieli a uważali że tak to jest poprawne. Kobiety, które miały męża i dzieci!!! Dla chrześcijańskiej głowy to jest niewyobrażalny fakt. Prawdę mówiąc – co kraj to zwyczaj. No ale taki zwyczaj to jest za granicą racjonalnego logicznego myślenia. Na ile trzeba wierzyć w stare zwyczaje, w te co mówi ojciec czy matka, żeby robić to posłusznie? Taki kształt zapewne mogli robić ludzi żydowskich korzeni.

Nie zapisałem cytaty, ale Chaja, to jest ta kobieta, która była na zebraniu wieczorem, gdzie Frankiści “czytali Torę” w Lanckoruniu. Taki proces, kiedy wszyscy całowali piersi Chaji (i nie tylko). A te wszystkie mężczyźni byli i ojciec i bracia i sąsiedzi, którzy uwierzyli w nową religię, myśląc, że kobieta jest “odbiciem” Tory, i przez dotknięcie do nagiej kobiety to jak czytać Torę – że coś tam im odkrywa się w rozumieniu świata. A tak na prawdę, w nowoczesnym interpretacji, to oni byli perwersy i kaziridztwo to zwykła sprawa. Wiem o tym wszystkim z genetycznej strony, ponieważ badam DNA już od 2014, i rozumiem, że endogamia wśród żydów to rzecz normalna.

 

Z 16 części: Lwów to nieduże miasto i wkrótce cała tajemnica muszę się wydać. Dzielnicę żydowską można przejść w 10 minut – wejść z Rynku w Ruską i skręcić w Żydowską, a potem szybkim krokiem przelecieć przez niewyobrażalnie wrzaskliwą Nową Żydowską, gdzie domy stoją w wielkim zagęszczeniu, jedne na drugich, pełne dobudówek i schodów, malutkich podwórek, a w nich warsztacików, pralni i kramów. Ludzie znają się to dobrze i nic nie ujdzie z ich uwagi.

Moje: Ten fragment opowiada a polskim Lwowie, zimą 1757. Czytając, myślałem, a co moje przodkowie robili w ten czas? Mieszkali niedaleko od Lwowa, czyli też byli polakami czy Rusinami pod Polszczyzną? Co oni myśleli, kiedy słuch o tych Frankistach poszedł po kraju?

Moje: W 17 części wspomina się żelazny list od króla Augusta, 11 Czerwca, 1758 roku, w Kamieńcu Podolskim Żydam nadawali się wolności na RP. Tak żeby oni byli chrześcijanie. Ten list to taki glejt – co mało ubezpieczyć żydów od śmierci. Nie wiem na ile to historyczny fakt, ale tutaj jest wiele informacji o Kamieńcu, coś tam jak zwykłe zawsze pisze o żydach i zakazu o mieszkaniu.

Z 18 części taki cytat, z rozmowy kobiet przy skubaniu kur:
“… gdy Bóg stworzył anioły, od razu otworzyły usta i zaczęły go chwalić. Kiedy Bóg stworzył Adama, anioły zaraz zapytały: “Czy to ten człowiek, któremu mamy oddawać cześć?”. “Nie – odrzekł Bóg. – Ten jest złodziejem, ukradnie mi owoc z drzewa”. Gdy więc urodził się Noe, anioły z gorliwością zapytały Boga: “Czy to ten człowiek którego mamy wychwalać pod niebiosa?”. Bóg odparł jednak, wielce zniecierpliwiony: “Nie, ten jest zwykłym pijakiem”. Gdy urodził się Abraham, zapytały znowu, ale Bóg bardzo chmurny, odrzekł im: Nie, ten nie urodził się obrzezany i dopiero nawróci się na moją wiarę. Kiedy urodził się Izaak, anioły spytały Boga, wciąż jeszcze z nadzieją: “Czy to ten?”. “Nie – odparł Bóg, niezadowolony. – Ten kocha swojego starszego syna, który mnie nienawidzi”. Lecz kiedy urodził się Jakub, zadały swoje pytanie po raz kolejny i wtedy usłyszały: “Tak, to ten”.

Tak to jakoś wygląda jak kpiny nad Bogiem, albo Bóg rzeczywiste nie dawał rady z ludźmi od wielu lat.

W 18 części chodzi także o taką postać jak Israel ben-Eliezer także zwany haBaal SZem Tov  albo Beszt – rabin, cadyk, jeden z twórców chasydyzmu na terenach dawnej Rzeczypospolitej w XVIII wieku. Działał głównie na terenie Podola, gdzie z czasem osiedlił się w miasteczku Międzybóż. BeSzT był zauroczony żydowskim mistycyzmem (kabałą). Nie odcinał się też od żydowskiej tradycji talmudycznej. Chociaż na głównej wikipedia stronie, pisze, że on narodził się w północnej Moldwji, na stronie wsi Okopy (terazn. Ukraina, Tarnopol obl.), pisze że “w 1698 roku w Okopach Świętej Trójcy urodził się Israel Baal Szem Tow.”. Okopy to wieś na granicy z Czerniowieckim obwodem, którzy był kiedyś pod kontrolą Moldawji.

“My point is” jak po-angielsku… że tak wiele ukraińskich miast i wsi byli powiązane z żydami w czasy byłej Polski. I czytając książkę “Księgi Jakubowe” jeszcze raz można podkreślić, że historia jest naprawdę niewyobrażalną rzeczą, kiedy patrzyć na nią nowoczesnym wzrokiem.

Z 19 części dowiedziałem się o Szechinie – “W Sefer ha-Zohar nabiera charakteru osobowego, jest Królową, Małżonką, Córką Króla. Związek Absolutu z nią, ma wyraźnie aspekt seksualny.”. W książce widzimy, jak Jakub Frank myśli terminem Szechina o Matce Boskiej Jasnogórskiej w Polsce. Jak wszyscy jego zwolennicy uwierzyli w jego tryb myślenia i umiejętność przekonania. Ten ogólny kierunek, coś przypomina mnie “Kod da Vinci” Dena Brauna, gdzie kobieta i kobiecość jest głównymi cechami w religii.

W 21 części chodzi o Lwów 1759 roku, kiedy po raz kolejny nowa zaraza:

… Pochowano ich pod nowymi nazwiskami, do których nie zdążyli się przyzwyczajać: Mikołaj Piotrowski, Barbara Piotrowska i ich córki: Wiktoria, Róża, Tekla, Maria. Aszer nakazuje sobie zapamiętać: Srol Markowicz, Bejla Majorkowiczowa oraz Sima, Frejna, Masia, Miriam.

 

I najbardziej mi dotknęła cytata z 21 cz, o obcości:

Nachman: Jest w byciu obcym coś pociągającego, w czym się można rozsmakować, co wydaje się jak słodycz. Dobrze jest nie rozumieć języka, nie rozumieć zwyczajów, sunąć jak duch pomiędzy innymi, którzy są dalecy i nie rozpoznawalni. Wtedy budzi się szczególna mądrość – umiejętność domysłu, chwytania spraw nieoczywistych. Budzą się też wówczas bystrość i przenikliwość. Człowiek, który jest obcy, zyskuje nowy punkt widzenia, staje się, chcąc nie chcąc, swoistym mędrcem. Kto nam wszystkim wmówił, że być swoim jest tak dobrze i tak wspaniale? Tylko obcy naprawdę rozumie, czym jest świat.

Tutaj jest video z Wyborcza .pl, o książce w ogóle, ale akurat ten kawałek tekstu wspomina się.

W moment, kiedy czytałem, siedziałem w wynajmującym mieszkaniu w Krakowie, myśląc, że jestem Ukraińcem, ale mieszkam w Polsce. Dla czego? Z jakich powodów? Ten tekst, chodzi o żydowskich myślach, o żydach, będąc obcymi ludźmi w Polsce w tam tym czasie, coś skojarzyło się mnie. Ponieważ, jestem nikim w Polsce, nikt mnie tu nie czeka, i najprawdopodobniej, wielu Polaków ni chcą żeby ktoś inny mieszkał w polskich mieszkaniach. Może trochę przesadzam, ale tak naprawę, co by nie zdarzyło się w moim życiu, nigdy nie będę Polakiem, i nie polubi Polskę tak jak Polacy, więc wiem o historycznych masakrach między Polską a Ukrainą, i rozumiem, że Polacy też pamiętają, i nie zmogą polubić Ukraińców jak braci. Nie wiem czy jest taka potrzeba. Ale niestety, straciliśmy siostrę Rosja, i już nigdy nie wrócimy do wspólnego życia. Dla tego, może jest jakaś minimalna potrzeba szukać brata, siostrę, sąsiada bliżej do Europy. Odczuwam tę cytatę, jak by sam to napisał.

 

I akurat na temat Polski, Ukrainy, na temat ludzi jaki coś szukają w życiu, gdzieś w innych państwach, w 22 części książki jest taki fragment:

“A jak nie masz korzenie, jesteś nikim… puchem ulotnym.”

 

No i moi myśli wrócili się 🙂 Jestem Ukraińcem, chociaż szukam historyczne dokumenty w trakcie mojego genalogiczno-genetycznego badania będąc w Polsce. Wszyscy mamy korzeni, ale jesteśmy na każdy moment w jakimś państwu. Żydzi, będąc genetycznie gdzieś czy Aszkenazyjczykami, czy Sefardyjczykami tak czy owak mieli związek żydami Mizrachijczycy. Ale w różny czas mieszkali po całej planecie, i nawet kiedy stworzony Izrael, to nie wszystkie wrócili. Coś podobne z obcymi w teraźniejszej Polsce – wiele Ukraińców, chociaż w Rosji są też wielu Ukraińców. No i na ile wiem, wielu Polaków są w Niemczech i w Brytanii. I ten fakt migracji ludzi, zawsze był i jest globalnym zjawiskiem, i jest potrzeba myśleć tylko globalnie.

 

Paru cytat z 22 części:

“Tegoż 1760 roku umarł Baal Szem Tow, ale Jakubowski nie napisał o tym Jakubowi. Jakub nie szanował chasydów, mówił, że to durnie, ale Beszta chyba się bał.”

“W Warszawie podobno zabrakło kwater, a ruch na Krakowskim Przedmieściu zaczął być niemiłosierny. Każdy co możniejszy swoją karetą wyjeżdża i od razu robi się zator i wielki ścisk.”

Elżbieta Drużbacka: “Tylko tego nikt nam nie mówię że im bardziej się przywiązujemy, tym większy ból cierpimy potem, kiedy już nabędziemy ostatecznego rozpoznania.”

Moliwda (Antoni Korwin Kossakowski h. Ślepowroń): “… może i Bóg jest jeden, ale sposobów wiary weń mnóstwo, liczba nieskończona… W wielu różnych rodzajach butów można iść do Boga.”

 

Molowida, jest naprawdę ciekawy charakter w książce “Księgi Jakubowe”. Dla mnie on daje wielu informacji o Katarzynie Kossakowski (née Potocka), ale również ciekawy sam osobiście – wikipedia: “Wyjechał na 24 lata za granicę, prowadził życie awanturnicze, imając się rozmaitych zajęć. Według własnych wspomnień był m.in. guwernerem w Moskwie, “profesorem akademii”, starszym sekty “bohomolców” na Wołoszczyźnie, mnichem w klasztorze na górze Athos, a nawet władcą jednej z greckich wysp, gdzie panował pod imieniem Moliwdy. Również jako Moliwda prowadził po powrocie do Polski we Lwowie dysputy teologiczne z talmudystami i wydał książkę poświęconą tej tematyce (1758).“.

Chociaż nie jestem tłumaczem, ale jestem zachwycony jeżykami, a jak wynik, ludzi które wiedzą wielu jeżyków są dla mnie przykład do naśladowania.

W 26 części chodzi o czeskim periodzie życia Jakuba Franka i jego zwolenników. Ostrawa, Morawy, Brunn (Brno), Prossnitz (Prostějov). Kiedy przeczytał tą część, pojechał do Czechii 🙂 (u mnie w innym blogu, opisałem “Czesko – Morawy“) Tak, jest u mnie coś takie głupie – kiedy coś wiem związane z historią, z tym co ja szukam, badam, to nie żałuję czasu na odwiedziny tych miejsc. Również, kiedy dowiedziałem się, że Katarzyna Kossakowska, po śmierci swojego męża Stanisława Korwin-Kossakowski h. Ślepowron (zmarł 1761 na Boże Narodzenie), przejechała z Kamieńca Podolskiego do Krasnystawu. No a ja, po jakimś czasie po odczytaniu tej informacji, pojechałem do Krasnego Stawu (Krasnystaw), i do Chełmu, w ogóle po ziemiach Czerwonej Rusi.

Z 27 części, chodzi o myślach wśród masonerii:
“Może to złote gody u Doboruszków. Że on Żyd, każdy to wie, wielu tu Żydów. Żyją uczciwie i ciężko pracują Różnią się czymś od tych innych Żydów, ale już nikogo nie interesuje, czym się różnią.”

Chodziło o takim Mojżesz Dobruszka – członek masonskej loży w Brno, żyd, który miał dziedzictwo od ojca żydowskiego Salomon Zalman Dobruszka. Ale, potem, spotkał Adolfa Ferdinand von Schönfeld wydawca z Pragi – był jako masonski ojciec Mosze/Thomasa., i ten stał mu nowym, masońskim “chrzestnym ojcem”, i w takim razie, Mosze został “Thomas Edler von Schönfeld” wraz z otrzymaniem szlachectwa.

Mam tu dwie myśli:

  • Nowe pokolenie ludzi, zawsze przynosi nowe wątpliwości w wierze, i w innych strefach życia. Ten Mosze/Jozef był zwolennikiem już nowego rodzaju religii – masonerii, i rozmawiając z Jakubem, próbował go nawrócić na tę nowe religii, chociaż, dwoje rozumieli że to są podobne kierunki, ale z innymi szczegółami, z innymi obyczajami.
  • To jest ciekawy sposób otrzymania nowego nazwiska. Już badam etymologie swojego nazwiska długo, mam wielu teoryj, i teraz, po przeczytaniu książki, zdaję sobie sprawę, że te nazwiska jaki są w moim genealogicznym drzewie, mogą/mogłyby być absolutnie nie taki, jak ja wiem. Dlatego genetyczne badani, ma podać więcej prawdziwej informacji, o przodkach, jaki naprawdę byli przez wielu lat.

 

Daat, co po hebrajsku znaczy wiedza, największa wiedza, taka sama, jaką ma Bóg. Może ona być jednak dostępna człowiekowi.”

I tut ja zrozumiał, dla czego ten fabularny film Daas tak nazywał się. Ma być etymologiczny związek między słowami.

Z 28 części:

Oświecenie zaczyna się wtedy, gdy człowiek traci wiarę w dobro i porządek świata. Oświecenie jest wyrazem nieufności. (c) Rudolf Ascherbach czyli Rubin Aszer.

W 29 części już niemiecki period życia w Offenbachu, Oberrad i Frankfurcie. Nowa osiadłość proponowana masonami Jakubu, Ewę i całym dworu żeby przejechać. A także był z Jakubem książę Jerzy Marcin Lubomirski (w Polsce on był bankrut, i dla tego uciekł do Offenbachu razem z Jakubem).

30 część:

Nachman:”być niecierpliwym to znaczy nigdy nie żyć naprawdę, a być zawsze w przyszłości, w tym co się wydarzy, ale czego przecież jeszcze nie ma.”

Nachman: “przeszłość była dla mnie żywa; teraźniejszość ledwie dychała, przyszłość zaś leżała przede mną niczym zimny trup”

31 część opowiada o wypadku, kiedy w 1777 roku, Katarzyna Kossakowska i jej bratanek Ignacy Potocki byli w Wiedniu w cesarzowej Marii Teresy. Tam także była Ewa Frank. Wikipedia: “Od roku 1777 należał do wolnomularstwa (VIII stopień wtajemniczenia), był wówczas członkiem loży Świątynia Izis.“.

 

Postaci

Fakt jest, że Katarzyna Kossakowska była właścicielką 4 miast i 47 wsi (i mój Mołotków też) w drugiej połowie XVIII w. na teraźniejszej Ukrainie (źródło). No i osobiście ja, mam wiele dokumentów z archiwum na Wawelu w Krakowie i archiwum we Lwowie, które udowodniają że Katarzyna miała wpływ w tamtym wieku w tej miejscowości. No i jak nie czytać taką książkę? 🙂

  • KrysaGłównym odkryciem dla mnie był ten fakt, że w książce wspominają się ludzi z miasta Nadówrna, co jest bardzo blisko do wisi Mołotków, gdzie mieszkają moje (nie żydowskie) rodzice. No i mieszkali od 1750 lat jak minimum.Nie wiem, czy akurat ten Krysa jest wyimaginowany, czy istniał w Nadwornej, ale wiem że w Nadwornej był żydowski sztetl, i na ten czas, wszystkie mogło być. Tutaj [sztetl.org] pisze:

    Można zaryzykować przypuszczenie, że pierwsi Żydzi pojawili się w Nadwórnej na początku XVI w., bo już w 1594 r. jest adnotacja o tym, że podczas kozackiego powstania Seweryna Naliwajko wspólnota żydowska z Nadwórnej ucierpiała. Zorganizowana gmina żydowska pojawiła się w Nadwornej w początkach XVIII w., gdyż najstarsze zachowane akty pogrzebu są datowane na 1709 r. Duży wpływ na nadwórniański kahał miał ruch frankistów. W ślad za Jakubem Frankiem 25 maja 1759 r. przeszedł na katolicyzm były rabin Nadwórnej Jehuda Lejb ben Natan Krysa.”

    I to jest historyczny fakt.

    A jeszcze wiem, że w mojej wsi, byli ludzi z nazwiskiem Kryśków rel Kryckij czyli w teraźniejszym ukraińskim języku “Крицький”. Nie wiem wiele faktów, ale mam podejrzliwość, że coś tam jest związane między Krysiński a Kryśków.

inne postaci

  • Biskup Mikołaj Dembowski.
    • “Zachęcony przychylnym stanowiskiem frankistów (heretyckiej, w stosunku do judaizmu, żydowskiej grupy religijnej) wobec katolicyzmu, Dembowski dostrzegł możliwość doprowadzenia do ich konwersji, co miało zapoczątkować chrystianizację żydów. Częściowo nie rozumiejąc zawiłości nauk Jakuba Franka i celów frankistów, a w części mając nadzieję na oddziaływanie „prawdziwego Słowa Bożego”, które mieli poznać frankiści dogłębnie przed przyjęciem chrztu, biskupi, w tym Dembowski, popierali frankistów przeciwko tradycjonalistycznej większości talmudystów. W celu powiększenia ilości zwolenników Franka biskup Dembowski zorganizował w 1757 roku dysputę między frankistami a talmudystami w Kamieńcu Podolskim. Dysputa zakończyła się spaleniem ksiąg talmudystów. Po śmierci biskupa Dembowskiego w tym samym roku, Jakub Frank z grupą zwolenników udał się na Wołoszczyznę w obawie przed zemstą talmudystów. Tam przyjęli oni islam.”
  • Kajetan Sołtyk.
  • Gaudenty Pikulski.
    • “Wśród tego władze duchowne lwowskie nie wydały mimo zapowiedzi żadnego urzędowego wyroku co do sprawy “mordu rytualnego”. Kwestyę tę jednak poruszył wkrótce po dyspucie uczony Bernardyn, lwowskiego zakonu, ks. Gaudenty Pikulski, profesor teologii i mąż “w języku hebrajskim doskonale ćwiczony”, który w całym przez Franka wywołanym ruchu bardzo wybitną odegrał rolę.”
  • prymas Władysław Lubnieński.
  • Jan Klemens Branicki (hetman). (cz. 21)
    • “Był w tym czasie nie najpośledniejszym członkiem Bractwa Wrogów Wstrzemięźliwości, któremu patronował August II Mocny. Pozycja społeczna i majątkowa Jana Klemensa powodowała, że nie zapominano o nim przy rozdawnictwie dochodowych beneficjów i urzędów.”
  • Marcin Mikołaj Radziwiłł.
    • “W swoim laboratorium poszukiwał kamienia filozoficznego. Oddawał się też studiom talmudycznym, nauczył się języka hebrajskiego, otaczał się wyłącznie żydami i przestrzegał z nimi praktyk religijnych.”
  • Hieronim Michał Radziwiłł – syn Marcina Mikołaja Radziwiłł.
  • Hieronim Florian Radziwiłł (cz. 23) – syn Karola Stanisława Radziwiłła i Anny Katarzyny z Sanguszków.
    • “Hieronim Florian Radziwiłł stronił od życia publicznego, które charakteryzowało jego przodków. Nie zabiegał o urzędy i godności, nie brał udziału w Sejmach. Pomimo, że w 1745 Potoccy proponowali mu kandydowanie na króla polskiego nigdy o koronę się nie ubiegał. Według XVIII wiecznej plotki Hieronim Florian Radziwiłł miał być naturalnym synem cara Piotra I Wielkiego.”
  • Eustachy Potocki – brat Katarzyny Kossakowskiej. Ona pisała pismo do niego (cz. 23.)
  • księżna Łabęcka (cz. 23).
  • Przedstawiciele Stolicy Apostolskiej w Polsce (nuncjusz Niccolò Serra – 9 lutego 1754–1760 – kardynał).
  • biskup kijowski – Józef Andrzej Załuski (cz. 23).
  • Ksawery Rotter (cz. 24) – przeor klasztoru Jasnogórskiego.
  • Mateusz Lękawski przeor od 1764 do 1765.
  • August III Sas (cz. 24) aka August III Wettyn aka “Fryderyk August II” (1696-1763) – syn króla Polski August II Wettyn (August Mocny) (1670-1733). Tutaj bardzo szczególnie opisana historia wszystkich Augustów.
    • “Schorowany król podjął w końcu decyzję o opuszczeniu Polski wraz z najbliższymi współpracownikami. Wyjechał do Saksonii w kwietniu 1763 r., pozostawiając w Warszawie swojego szambelana, a także trzyosobową władzę zastępczą (triumwirat) – prymasa Władysława Łubieńskiego, marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego i hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego.
      Niedługo jednak przyszło mu rządzić w rodzinnym Dreźnie, zmarł 5 października 1763 r. na tamtejszym zamku na apopleksję (nagły wylew krwi do mózgu). Ostatniego Sasa na polskim tronie pochowano w drezdeńskiej Katedrze św. Trójcy.”
  • Nowy król wspomina się w książce – “Fryderyk Krystian
    • “W 1763 uczestniczył w negocjacjach w Hubertusburgu, starał się o tron polski, lecz Rosja, Francja i Austria wycofały się ze wcześniejszych obietnic udzielenia mu poparcia, odmówiły go też Prusy. 5 października 1763 objął rządy w Saksonii, zapoczątkował reformy wewnętrzne, jednakże zmarł na czarną ospę”
  • Stanisław August Poniatowski
  • Wiele raz wspominał się Chaim Kohen Rappaport (Khaim haKohen Rapoport (d. 1771), rabbi we Lwowie).
    • “EN: A notable scholar of this branch included R. Khaim haKohen Rapoport, who lived in Lviv and died there in 1771. He was one of the key “talmudists” involved in the Frankist debates set up by the Archbishop Dembowski in 1757.”
    • także jest na geni.com.
  • nuncjusz Antonio Eugenio Visconti.
  • Heinrich von Brühl (cz. 24)
  • Kazimierz Pułaski 1745-1779 (cz. 25) –
  • Gédéon Benoît (cz. 26)
  • Maria Teresa Habsburg (cz. 26)
    • Jakub Frank i inny, mieli spotkania z cesarzową.
  • Józef II Habsburg.
  • Efraim Josef Hirschfeld,
  • Nathan Arnstein.
  • Giacomo Casanova (cz. 26)
    • – na ile rozumiem, to Ewa Frank zaszła w ciąży od Giacomo, ale zrobiła abort.
    • W 1750 roku w Lyonie Casanova został wolnomularzem. Dzięki przynależności do masonerii poznał później wiele prominentnych osobistości w całej Europie
  • General Balwiccini – мав звязки з Якубом Франком.
  • Zofia von La Roche (cz. 29, Offenbach)
  • Samuel Uscher (cz. 31, Pensilwanija)

 

Co było nowym dla mnie

  • Krysa
  • Wspominają zarazy 1654 (Rohatyn), 1746 (Rohatyn), 1759 (Lwów).
  • o książce “Nowy Ateny”.
  • o książce “Zohar” i związku hebrajskiej religii judaizm, chasydyzmu i kabałę a potem z masonami wolnomularzami.
  • o liście żelaznym Augusta 1758 roku o bezpieczeństwie żydów w Polsce.
  • Gematria, i jak ją wykorzystali żydzi.

 

Genealogia Frankistów

Kiedy doczytałem do chrztu, to zrozumiałem, że wielu polskich nazwisk mieli żydowski ludzi. I jak negatywny wynik, nie możliwe teraz 100% wiedzieć, czy człowiek był Polakiem, czy Żydem, czy nazwisko było rzeczywiste szlacheckie  od wieków, czy po chrztu. Wiem tak wielu ludzi z nazwiskiem Jakubowski, że teraz po przeczytaniu, mam wątpliwość, skąd są/byli przodkowie tych ludzi. Już wspominał Krysiński. Także Nowicki ludzi byli we wsiach blisko do mojej. Cała wieś jest Nowica, i ja sobie myślał że to nazwisko od nazwy wsi, a teraz rozumiem, że mogło to absolutnie inna sprawa. A jeszcze Gołyński/Golinski czyli Hołyński/Holinski, bo ludzi z takim nazwiskiem również byli w e wsiach po sąsiedztwu z moją wsią.

Akurat, kiedy już dopisałem ten artykuł, natrapił w Facebook, no artykuł/post p. Marek Jerzy Minakowski. To jest tak piękne, kiedy piszesz o czymś, i rozumiesz o czym to jest, i akurat koś jeszcze o tym pisze, it to tak, że to ciebie do pomocy – dla lepszego rozumienia rzeczy.

Cytując “Potomkowie frankistów (katolickich Żydów)“,

Mamy tu 84 osoby, noszących 36 różnych nazwisk: Brzeziński, Czyński, Grabowski, Jakubowski, Jasiński, Jeziorański, Kapliński, Koralewski, Krysiński, Lanckoroński, Łabęcki, Marjewski, Markiewicz, Matuszewski, Minkowiecki, Młodzianowski, Moszyński, Naimski, Niemirowski, Nowicki, Oranowski, Orłowski, Piasecki, Piotrowski, Podoski, Rudnicki, Rydecki, Steinbock, Steinbrich, Sygietyński, Szymanowski, Tatarkiewicz, Wołowski, Zaleski, Zaleszczyński, Zalewski, Zawadzki, Zieliński. Jak widać, prawie wszystkie to nazwiska zupełnie polskie, brzmiące jak typowe nazwiska szlacheckie. Część zresztą to nazwiska otrzymane od rodziców chrzestnych.

Nie mam żadnego faktu o tych ludzi, żeby oni związane z moimi przodkami w Ukrainie, ale mam odczucie, że kiedy mam Aszkenazi DNA przez rodziców matki, to coś mało wydarzyć się w te 1700-1800 lata, i coś było między Rusinami (Ukraincami) a Polakami, Żydami ktokolwiek to był, ale z Żydowskimi korzeniami i to wpłynęło no moje DNA. Chciałbym znaleźć jakiekolwiek informacje, żeby zrozumieć gdzie, na jakim poziomie przodkowie byli połączeni.

 

A co jeszcze?

Książka napisana skomplikowane – kiedy czytał pierwsze strony, myślałem, że to taka literacka metoda. Ale już przeczytał więcej, miałem odczucie, że napisana tak jak scenariusz to filmu. I wtedy, z pomocą Google (szukałem czy jest już ekranizacja, czyli jakiś fabularny film) znalazłem w Internecie, że 13 maja 2016 odbyła się premiera spektaklu “Księgi Jakubowe” w Warszawie, Teatr Powszechny, z reżyserką Eweliną Marciniak.

Ewelina Marciniak w inscenizacji monumentalnej powieści Tokarczuk koncentruje się na uniwersalnych wartościach, które decydować mogły o przystąpieniu do heretyckiej sekty Franka: potrzebie osobistej wolności, równości wobec prawa, poczuciu wspólnoty, a przede wszystkim – potrzebie wiary i doświadczenia religijnego.

Mam plan, odwiedzić Warszawę i ten spektakl. Może kiedykolwiek ten spektakl będzie w Krakowie. Tutaj można zobaczyć zwiastun.

 

Więcej szczegół, można przeczytać na stronie dwutygodnik.com “BACKSTAGE: KSIĘGI JAKUBOWE“, Maj/2016.

Ta cytata, jak najbardziej wyraża te co ja chciałem, kiedy czytałem – więcej informacji, żeby porównać historie i literaturę.

Jakub Frank, Chaja Szor, Pinkas, Antonii Kossakowski, Katarzyna Kossakowska, biskup Kajetan Sołtyk to postacie historyczne, przez które staraliśmy się opowiedzieć o politycznym i ekonomicznym wykluczeniu Żydów ze społeczeństwa Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Kluczowe dla tego wątku sceny: układy z polskimi szlachcicami i władzą kościelną, dysputy i prześladowania Żydów talmudystów, aż wreszcie kulminacyjny chrzest, są kolejnymi krokami na drodze do awansu społecznego frankistów. Do tej samej grupy zaliczyć można również Ewę Frank, Marię Teresę i Józefa II, którzy w ostatniej onirycznej części spektaklu zapowiadają zmierzch frankizmu – zmarginalizowanie znaczenia sekty i szerzej – duchowości przez wkraczającą w dobę oświecenia Europę.

Inne recenzje spektaklu:

 

Źródła

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s